Gdańsk TK 2018 niedziela

Avatar

Gdańsk TK 2018 niedziela

Gdańsk TK 2018, niedziela jak na większości konwencji minęła spokojnie. Zaczynaliśmy mieć już pierwsze przemyślenia.

Obejrzyjcie krótką relację z drugiego dnia.

Przede wszystkim cieszymy się z ogromnej frekwencji w naszym boksie. Zrobiliśmy mnóstwo tatuaży, każdy pracował a w efekcie wiele osób poznało nasze studio. Dla kilkoro z nas był to debiut tatuowania generalnie w warunkach chaosu, hałasu no i tremy.

Jesteśmy bardzo dumni z miejsca, jakie zaaranżowaliśmy sobie do pracy. Było bardzo przestrzenne a także przypominało wnętrze naszego prawdziwego Sztormu. Kratownica jaka na co dzień służy scenarzystom ograniczała estetycznie naszą przestrzeń. Na niej zawisły dwa, wielkie telewizory z puszczanymi na okrągło filmami nakręconymi w Sztormie. Dodatkowo ekstra oświetlenie halogenowe, jednorazowa wykładzina podkreślała szyk i elegancje. Byliśmy zawiedzeni, że nagrodę za najlepszy boks otrzymał kto inny no ale przegraliśmy z prawdziwym mistrzem aranżacji boksów na konwencjach. Był nim Sławek Myśków, który i tym razem zrobił to z humorem no i artystycznym zacięciem. Gratulacje!

W niedzielę nie tatuująca część Sztormu miała więcej czasu na rozmowy ze spotkanymi i dawno nie widzianymi fanami tatuażu. Miło było rozmawiać, przyglądać się wystawianym do konkursów tatuażom a także relaksować się w strefie food trucków.

To jest niesamowicie wygodnie, móc zakończyć tak pracowite dwa dni plus piątek, kiedy trzeba było wszystko spakować, krótką podróżą do domu. Fajnie, że Gdańsk ma tak dobry festiwal tatuażu u siebie, super zorganizowany, ciekawy i przede wszystkim w świetny sposób promujący tatuaż. To dzięki takim wydarzeniom łamie się stereotypy związane z tatuażami. Marcin Pacześny robi to od lat. Dziękujemy za zaproszenie i trzymamy kciuki za kolejne edycje!

ZOBACZ więcej wydarzeń ze Sztormu.