Delikatne graficzne tatuaże – Megusława

Graficzne tatuaże kobiece MegusławaDelikatne graficzne tatuaże – Megusława

Delikatne graficzne tatuaże, Megusława skupia się na psychodelicznym, pozytywnym, kobiecym tatuażu. Aktywistka ciekawa problemów współczesnego świata.

1. Megusława „krzywdzi ludzi”, a jaką osobą jest Marta na co dzień?

Hmm, raczej spokojną. A! I kocham kotki! Uwielbiam siedzieć pod kocykiem z kubkiem herbaty i oglądać memy, głaszcząc moje dwie puchate córeczki.

2. „Miła”, „Ciepła”, „Profesjonalna”, „Najcudowniejsza”. Tak cię komentują na Facebooku ci, którzy ci zaufali. Czy to prawda? Może jednak tkwi w Tobie jakiś „diabełek”?

Oj, zdecydowanie! Bywam zadziorna i uszczypliwa, choć raczej w towarzystwie osób, wobec których mogę sobie na to pozwolić. Z klientami też często żartuję, jeśli czuję, że nadajemy na tych samych falach. A często tak się dzieje, zwłaszcza gdy wybierają moje autorskie wzory – wtedy prawie na pewno rozmowa szybko zejdzie na temat kotków.

3. Dawniej było łatwiej. 4-5 stylów w tatuażu. Dzisiaj się wszystko wymieszało. Co Ty tworzysz w salonie tatuażu i gdzie chciałabyś zmierzać ze swoimi projektami?

Mój styl to delikatne, graficzne tatuaże z dużą ilością dotworku i elementami koloru. Motywy, w których czuję się najlepiej to kotki (kto by pomyślał), kobiety, rośliny, zwierzęta. Wszystko lubię utrzymać w baśniowym, magicznym, lekko psychodelicznym klimacie. Na pewno chciałabym kiedyś tworzyć duże, wymagające kompozycje. Do moich największych inspiracji należą Dżo Lama, Karolina Skulska, Mró, Natasza Kura i Aune.

4. Co jest dla ciebie najważniejsze w tym całym twoim, w skali mikro, tatuowaniu?

Chyba po prostu to, że spełniam się artystycznie. To jest niesamowite uczucie, kiedy ktoś chce nosić na swoim ciele kawałek twojej sztuki. Także kontakt z klientem sprawia mi dużo radości, zwłaszcza, gdy ktoś przychodzi ze swoim pomysłem, ale daje mi dużą dowolność w dopasowaniu go do mojego stylu pracy. Czasem słyszę, że ludzie rozpoznają moje tatuaże, że mój styl jest charakterystyczny – to jest coś naprawdę pięknego i upewnia mnie w przekonaniu, że chcę nadal rozwijać się w tym kierunku.

5. Czym jest według Ciebie tatuaż?

Tatuaż to jest kryminał i nie można potem znaleźć pracy!!! 

A tak serio, to jest to dla mnie przede wszystkim sztuka. Lubię to, że w ostatnich latach podejście do dziarek jest bardziej artystyczne, ceni się indywidualny styl oraz to, że nie jesteśmy tylko rzemieślnikami, którzy potrafią trzymać maszynkę do tatuażu. Wkładamy w każdą pracę kawałek siebie.

6. Dawniej scena tatuażu w Polsce i na świecie była spójna. Dzisiaj jest nie do ogarnięcia? Mniej ważna?

Na pewno jest bardziej chaotyczna. Dziś wiedza o tatuażu jest szeroko dostępna, co sprawia, że bardzo dużo osób chce spróbować (nie twierdzę, że to źle – sama zaczynałam w domu). Szkoda tylko, że pomimo dostępności wiedzy, mało osób chce zaczynać od małych kroków, dokształcać się w temacie sterylności, bezpieczeństwa, kwestiach technicznych – zamiast tego kupują maszynkę, zasiadają do pracy i nierzadko robią ludziom krzywdę. “Babole” to normalka na początku drogi, ale dobrze, żeby przy okazji nie wdała się infekcja (niestety znam wiele takich historii).

Podziwiam osoby, które znalazły swój unikalny styl, tatuują z pasją, potrafią się tą sztuką bawić i mieć z tego frajdę. No i robiące delikatne, graficzne tatuaże.

7. Wróćmy do Twojego tatuowania. Jakie masz oczekiwania w stosunku do swoich klientów/klientek? Spróbuj im jakoś doradzić na początek. Na co muszą zwrócić uwagę decydując się na tatuowanie u Ciebie?

Na pewno na to, że nie jestem jeszcze tak doświadczona, jak pozostała część ekipy w studiu, więc nie zrobię każdego wzoru. Fajnie, gdybyście przed umówieniem się na sesję, obejrzeli sobie moje delikatne graficzne tatuaże, moje portfolio i dowiedzieli w jakim stylu czuję się najlepiej, a następnie pozwolili mi na pewną dowolność w zaprojektowaniu wzoru. Pytając o cenę tatuażu, czy umawiając się na termin do studia tatuażu, warto od razu napisać, gdzie ma się znajdować, podać orientacyjną wielkość, czy i jakie ma zawierać kolory. Generalnie opisać swoją wizję, wysłać zdjęcia referencyjne i zdjęcia moich tatuaży, które najbardziej przypadły Wam do gustu. Możecie nawet naszkicować swój pomysł, jeśli macie bardziej konkretną wizję! To bardzo pomaga w projektowaniu i zmniejsza ryzyko wprowadzania miliona poprawek w dniu sesji, na miejscu w studiu tatuażu.

zobacz innych artystów w Sztorm Tattoo

8. Ważniejsza jest dla ciebie własna stylówka, czy temat w projektach?

Why not both? Ale gdybym miała wybierać, to raczej stylówka, bo to jest coś, co po prostu ogarniam technicznie i w czym czuję się pewnie.

9. Co lubisz robić, aby się zrelaksować? Wymień pięć rzeczy które uwielbiasz robić, z krótkim dopiskiem „ponieważ”.

1. Miziać kotki. Tu chyba nie muszę nic dopisywać.

2. Grać w Skyrima. Ponieważ jestem absolutnie uzależniona od tej gry.

3. Oglądać Youtube – mam tam kilku ulubionych twórców, najczęściej są to aktywiści, osoby przeciwdziałające dyskryminacji, merytorycznie wypowiadające w kwestiach klimatu, feminizmu, weganizmu, religii, mniejszości. Te tematy są dla mnie bardzo ważne, nie chcę w natłoku pracy stracić kontaktu z tą aktywistyczną częścią mojego świata. Więc fajnie, że mogę ich słuchać np. podczas robienia projektów.

4. Spotykać się z przyjaciółmi. Jestem bardzo otwarta i lgnę do kontaktu z drugim człowiekiem. A że mam wspaniałych ludzi wokół, to nie jest to trudne do zorganizowania.

5. Czasami lubię najzwyczajniej w świecie się odciąć, pobyć sama ze sobą, zapalić świeczki, ugotować dobre jedzonko, słuchać muzyki i odpłynąć.

10. No to na koniec. Jak mają do ciebie zwracać się ludzie? Megusława czy Marta?

Wszyscy mówią na mnie Megu (Megusława powstała jako forma “pełnego imienia” od tej ksywki). Nawet mama mnie tak nazywa, więc dziwnie się czuję słysząc moje prawdziwe imię, ale tak naprawdę jest mi to obojętne. Choć jest to urocze kiedy klienci rozpoczynają rozmowę od “Cześć, Megusławo!”

11. Dodasz coś od siebie?

Przychodźcie na baby z kotami! 

Zobaczcie na profilu delikatne graficzne tatuaże Megusławy!

0
Alina - nowy lepszy szatanMATEUSZ GRONEK REALIZM I SURREALIZM