Alina – nowy lepszy szatan

Tatuażystka w SztormieAlina – nowy lepszy szatan

Alina – nowy lepszy szatan spadła do Sztormu aby czynić mrok. Jest kobietą, więc omota cię w pięć minut a później namaluje trwały znak na Twoim ciele. Tak naprawdę nie jest tak źle. Jesteś narażony jedynie na symboliczny ale przede wszystkim wyjątkowy tatuaż. Jeszcze ewentualnie na towarzystwo rozgadanej i bardzo sympatycznej, początkującej tatuatorki.

Przedstaw się Lepszy Nowy Szatanie

Jestem praktykantką w Sztormie. Moja stylówa: prosto i na czarno. Wraz z progresem w rozwoju chciałabym dorzucać bardziej skomplikowane projekty. W tym miesiącu będę robiła na przykład projekty w tematyce sex, violence, gołe baby. Wyjdzie seria z tymi klimatami. Będą oczy, będą dupeczki, będzie dużo potłuczonego szkła.

W przyszłości, jak zdobędę wprawę, jak się rozruszam, chciałabym pocisnąć serie z jakimiś niebezpiecznymi babkami. Dużo białej broni, przyrządów do tortur, pejczy, tym podobnych klimatów.

No ale jak mają do ciebie w sumie mówić klienci? Cześć Nowy Lepszy Szatan?

Nie no! Normalnie. Cześć Mordo. Tak z reguły zaczynają się wiadomości od ludzi.

Ale wracając do moich klimatów. W tematach będzie też zawarte dużo lateksu, fetyszy, laski w pokroju Catwoman, Selene z Underworld. Według mnie lateks fajnie się sprawdzi na dziary.

Bardzo podoba mi się na przykład to co robi tatuatorka Sink Up, a także Szeszu z Olsztyna. Jest kimś, kogo obserwuję i się nim inspiruję. On robi to naprawdę super.

Skąd się u Ciebie wziął pomysł na tatuowanie?

Ja generalnie rysuję od małego. Od zawsze interesowały mnie te fajniejsze odłamy sztuki. Malarstwo jest spoko ale malowanie na ludziach, sprawianie im bólu na który sami się piszą, to jest coś fajniejszego dla mnie.

Bakcyla złapałam od mojego starszego brata, od niego wszystko się zaczęło. Po prostu widziałam jak się tatuuje i to był impuls. Pomysł zagnieździł się u mnie i zawsze miałam w głowie, że chciałabym to robić.

Miałam dwie drogi. Albo będę tłumaczem, albo się oddaję cała tatuowaniu. Sztuka, rysowanie, jest to moja okrutna kochanka, z która miałam wiele konfliktów… Ostatnio pożegnałyśmy się na rok. Na początku 2019 dostałam przybory do rysowania i tak zdecydowałam, że sobie to odświeżę. W tamtym mniej więcej czasie poznałam ludzi ze Sztormu. Potem zobaczyłam ogłoszenie o poszukiwaniu praktykantki. Stwierdziłam, że teraz albo nigdy, no i lecimy. Teraz tutaj jestem i bardzo się z tego cieszę.

Mam ciśnienie, że oczywiście już teraz chciałabym być super, ale początki nie są łatwe. Gdy widzę wygojone dziarki, które zrobiłam, to zawsze je analizuję, żeby kolejnym razem wykonać je jeszcze lepiej.

Tatuujesz na razie pod kontrola jakiegoś doświadczonego tatuatora?

Tak. Emil czyli Licho Nie Śpi zawsze patrzy mi na ręce, jest zawsze obok. Zresztą nie jest tak, że tylko jemu zawracam gitarę bo robię to wszystkim tatuatorom w studiu. Często podpytuję Avi, Rybkę czy Sergiusza. Staram się czerpać od wszystkich, ale na tyle, żeby nie zrobić sobie natłoku informacji.

Teraz mija miesiąc. Podstawy już ogarniam. Najważniejsze teraz, żeby szybko wyrobić sobie rękę, dlatego szukam chętnych ludzi na moje dziarki. Bedą fajne i w fajnie niskich cenach, 100-300pln.

Wbijajcie na mój fan page, Instagram albo do Sztormu. Piszcie, śledźcie co robię i zapisujcie się na dziarki, póki jeszcze jestem tania! hahahaha.

Nowy Lepszy Szatan praktykantka – salon tatuażu w Gdańsku.

KONTAKT DO STUDIA TATUAŻU

0
Delikatne graficzne tatuaże, Megusława